Kwiecień 2026->Metro Młociny - Plaża Miejska przy Moście Północnym - park i pałac w Jabłonnie - Rezerwat przyrody Jabłonna - Rajszew - Skierdy - Jezioro Trzciańskie - plaża Jabłonna - Trzciany - Lasy Chotomowskie - Chotomów - PKP Legionowo Przystanek[wycieczka rowerowa z Łazikiem - 33 km]
Metro Młociny to miejsce zbiórki i jednocześnie start naszej wycieczki
Most Marii Skłodowskiej-Curie w Warszawie (potocznie Most Północny) to najdalej na północ wysunięta przeprawa drogowa przez Wisłę w stolicy
Obszar Natura 200 - Dolina Środkowej Wisły - listki są jeszcze zbyt małe, aby zasłonić tablicę
Czym dalej od centrum miasta nasza kapryśna bo nieuregulowana Królowa Rzek jest coraz szersza
Jedziemy po wale a poniżej spokojnie "pasą się" są trzy młode dziki
Łódki, wysepki i Wisła - mamy ją po lewej stronie - na zjęciu obraz z jednego z krókich postojów
Wisła w swojej pięknej krasie zawsze to podkreślam, kiedy opowiadam jak prezentuje się Mazowsze kiedy opuści się cywilizację
Zdarta kora to ewdientnie robota bobrów
Sosna, która kojarzy mi się z Limbą (Sosna limba – gatunek drzewa iglastego z rodziny sosnowatych) - na bezrybiu i rak ryba
Łuk triumfalny w Jabłonnie – łuk triumfalny w Jabłonnie wzniesiony w 1837 ku czci księcia Józefa Poniatowskiego, według projektu Henryka Marconiego
Pałac w Jabłonnie, Dom Zjazdów i Konferencji PAN
Płot z drzwi w Skierdach
Ogrodzenie z drzwi tak nas zainteresowało, że skutecznie zablokowaliśmy całą drogę
Podobnie jak postać... nimfy wodnej a może smerfetki, (ja zażartowałem, że to może być "kryzysowa narzeczna" z pisenki zespołu Lady Pank)
Plaża Jabłonna - na razie pusta, bo sezon się jeszcze nie rozpoczął [ https://plazajablonna.pl/]
Ognisko albo to co z niego zostało, bo przecież trzeba się było wcześniej posilić kiełbasą zamiast myśleć o fotkach :)
Lasy Chotomowskie - to już jeden z ostatich postojów (ostatnie kilometry trasy bardzo piaszczyste - czym grubsze opony tym lepiej rower radzi sobie z przejechaniem)
Kościół Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Chotomowie
Marzec 2026->Chojnowski Park Krajobrazowy - trasa: Zalesie Górne (PKP) - stawy w Żabieńcu - Zimne Doły (wieża widokowa) - rezerwat przyrody Chojnów - Chylice (glinianki i stara cegielnia) - rzeka Jeziorka - Konstancin-Jeziorna (park zdrojowy i tężnia)[spacer z Łazikiem - 13 km]
Wkrótce po wyjściu z pociagu docieramy nad urocze a zarazem spore stawy
To jeden z powszechnych w Polsce obszarów włączonych do programu Natura 2000
Pogoda jest idealna około 10 stopni, błękitne niebo i lekki wietrzyk
Teren z reguły płaski ale kijki trekkingowe się przydają
"Ściąga" opisująca tutajszą florę, pamiętam z czasów harcesrkich kiedy na podstawie liści rozpoznawaliśmy jakie to drzewo
Mamy dobre tempo, do Konstancina Jeziornej wybaizremy jednak krótszą trasę
W wielu miejscach w Polsce napotkałem podobne wieże widokowe
Na pierwszym planie widać rzekę na kolejnym inne ujęcie stawu
Z drugiej strony to dobry czas na postój oraz kanpkę albo inną przekąskę
Domyślam się, że już niebawem w tym miejscu wieczorem będzię słychać "żabią muzykę"
Ciekawe czy to wiatr złamał czy piorun trafił w drzewo
Samotna sosna, odważna ale czy nie podzieli losu tych, którzy chcą górować nad wszystkimi
Tempo mamy raczej średnie niż wolne, z doświadczenia wiem, że to zależy od wielu czynników
I brązowy pudelek też wybrał się na spacer, a gdzie jego właściciel?
Ponure wspomnienie wojny - w 1943 roku Niemcy rozsztrzelali tutaj ponad stu więźniów Pawiaka
Ciekawe obraz staw gdzie jeszcze pozostal lód i łabędzie
Iglak - tuja na pierwszym planie
Wieża śpiącej królewny? Czy jeden z ciekawszych projektów na dom "wśród lasu" (jak piszę dalej). Muszę poczytać o legendach Konstancina :)
To miasto ma ciekawą zabudowę - widoczny mostek w parku w Konstancinie, ale jeśli popatrzymy na domy mieszkalne (poza jego obrębem) zostały one postawione
jakby w śroku lasu, każdy otoczony ogrodzeniem, kto z nas z nas chaciałby mieć kilkudziesięcioletnie, wysokie sosny w ogródku?
Ostatni etap to tężnie w Konstancin-Jeziorna - teraz powrót do Warszawy
Marzec 2026->Łańcut - stacja PKP Łańcut - Staw Browarny - Kościół św. Stanisława Biskupa - rynek - Zamek (ok. 8 km + zwiedzanie wybranych lokacji w zamku).[spacer z voytech.travel.pl - 8 km]
Po dotarciu pociągiem na stację PKP do Łańcuta ruszamy (w dużej mierze nasza trasa pokrywa się ze szlakiem zielonym)
Jest ciepło i wiosennie i iglaki takie jak tuje, cisy, sosny i in. zachowały zieleń ale wypuszczają nowe pędy
W Łańcucie wciąż można napotkać sporo drewnianych domów, które ładnie zostały odbudowane i i wkomponowane w otoczenie
Czasem mijamy też okazałe wille (niektóre wymagają jednak remontu - te nadgryzione przez "ząb czasu")
Jednym z atrybutów wiosny są pięknie kwitnące i pachnące kwiaty, które widać w mijanych przez nas przy domowych ogrodach
Nasze zdziwienie wywołuje widok Stawu Browarnego zamiast tafli wody i zieleni wokół widać ciężki sprzęt a na środku wielki dół (na szczęście to stan tymczasowy gdyż staw zostanie zrewitalizowany)
Mijamy Rynek
Jeszcze bezlistne drzewa, ale już coraz więcej zieleni wokół
W oddali widać wieżę kościoła Stanisława Biskupa (to najstarsza budowala w Łańcucie: https://lancut.przemyska.pl/koscioly-i-kaplice/historia-kosciola-parafialnego/)
W środku widzimy bogate rzeźbienia, piękny ołtarz
A w nawie bocznej koronowany obraz Matki Bożej Szkaplerznej (https://lancut.przemyska.pl/koscioly-i-kaplice/kult-cudownego-obrazu-matki-boskiej-szkaplerznej/)
W jednej z wystaw sklepowych dostrzegamy ciakawą figurkę szewca, waz z całym "sprzętem"
Zanim udamy się na zwiedzanie zamku trzeba się posilić - polecam pyszne panini w Zaciszu Anioła
Teraz czas na perłę łańcucką: Zamek Lubomirskich i Potockich, która znajduje się w centrum okazałego parku
Zanim wejdziemy do sal po których chodzili kiedyś magnaci musimy kupić bilety z konkretną godziną wejścia (https://www.zamek-lancut.pl/godziny-otwarcia) jeden dzień to za mało aby odwiedzieć wszystkie ekspozycje i wystawy
Tuż przed wejściem (na drugie piętro tym razem) wita na okazała armata
Nie sposób pokazać tutaj wszystkich pokojów i komnat, koło, których przechodzimy tym bardziej, że jedna jest bogatsza od drugiej
Ciekawym rozwiązaniem jest nagrany głos lektora, który jest aktywowany pzrez personel zamku kiedy zbliżamy się do danej ekspozycji
Na koniec jeden z korytarzy, które łączą się z klatkami schodowymi na poszczególnych piętrach
Opuszczamy Zamek i wychodzimy na ul. Grunwaldzką kierując się na Dworzec PKP, mijamy Mikośkę - potok, który wpada do Starego Wisłoka
Luty 2026->Rzeszów - trasa wzdłuż Wisłoka: Rynek - ul. A. Mickiewicza - ul. Kreczmera - ul. Naruszewicza - most G. Narutowicza - Ścieżka przyrodnicza im. prof. Wł. Szafera - Most Zamkowy - Parku Kultury i Wypoczynku - Most Karpacki - bulwary. Rezerwat "Lisia Góra" ul. Żeglarska - Ptasie Wyspa - Zwięczyca [spacer z voytech.travel.pl - 9 km]
Słynna rzeszowska studia za nią budynek ratusza
Pomnik Adam Mickiewicza
Spore stadko kaczek krzyżówek i jedna mewa - Wisłok już bez pokrywy lodowej
Idziemy cały czas ścieżką przyrodniczą prpf. Wł. Szafera
Park Olszynki i najwyższy rzeszowski "drapacz chmur"- wysokość wraz z iglicą: 220,67 metrów
Zamek Lubomirskikch
Plaża i palmy nad Wisłokiem w oczekiwaniu na cieplejsze dni
Słońce pięknie odbija się w toni rzeki
Łabędzie próbują wyprosić trochę jedzenia
Jedna z ciekawszych budowli, które powstały nad zaporą - blok schodkowy
Widok na zaporę (centrum na ostatnim planie), osiedle Nowe Miasto (po prawej) oraz najwyższy budynek (po lewej)
Wkraczamy do lasu, który znajduje się w rezerwacie "Lisia Góra"
Mech najszybciej potrafił zgromadzić tyle wody aby wyłonić się z brunatnego otoczenia pokazując soczystą zieleń
Sporych rozmiarów dziupla ale niestety niezamieszkana
Rzeczka Przyrwa lewobrzeżny dopływ Wisłoka
To już ostatni punkt wycieczki - Zwięczyca - czekamy na pociąg do Rzeszowa
Luty 2026->Mazowiecki Park Krajobrazowy - Józefów - Borowa Góra - Boryszewska Góra - Góra Lotników - leśne jeziorko, tzw. "Morskie Oko" - Falenica - [spacer z www.wedrujemy.org.pl - 10 km]
Niedaleko od stacji Józefów PKP ciekawa drewniana konstrukcja domu
Jak widać ciągle aura zimowa
Biel śniegu kontrastuje z zielenią igieł
Szlak którym wędrujemy to najbardziej falisty na Mazowszu, zamiast piaszczystych wydm białe pagórki
Jak się okazało zebrała się nas spora grupka :)
"Czym dalej w las tym więcj drzew" :)
Biel na dole i biel na górze bo niebo ciągle zachmurzone
Poruszamy się żółtym szlakiem
Na czym polega trzebież?
Szałas ale ciekawe dla kogo?
Góra Lotników i pomnik ku czci Aliantów - tutaj rozbił się Liberator, który dokonał zrzutu dla Powstańców warszawskich
Wizualizacja projektu autorstwa P. Forkasiewicza
Kora brzozy też ładnie się komponuje z białym puchem
Przerwa w marszu na małe co nie co :)
Niespodziewanie w kadr wchodzi pan ze swoim czworonożnym przyjacielem
I jeszcze jedna brzózka z "maskującą" korą
Powoli zbliżamy się do końca spaceru, słońce jednak nie przebiło się przez chmury
Sosenka na tle "śnieżnej" wydmy
To "Morskie Oko", o tym, że jest to jezioro (całkowicie zamarznięte) świadczy pomost na dalszym planie oraz bliżej wysuszone sitowie
Jesteśmy w Falenicy czekamy na pociąg do Warszawy
Styczeń 2026->Masyw Ślęży - Ślęża 718 m n.p.m. - Wieżyca – Dom Turysty Pod Wieżycą – Rezerwat Archeologiczny w Będkowicach (12,5 km) [trekking z Mystictravel]
Po kilku godzinach jazdy wreszcie ruszamy na szlak
Stacja II Drogi Krzyżowej Jezus niesie swój krzyż
Krajobraz przypomina trochę scenerię z początku filmu "Gladiator" nie ma tylko walczących Rzymian i Barbarzyńców
Szlak jest szeroki i spotykamy na nim wielu wędrowców
Malutki schron gdzie można na chwilę przycupnąć i napić się gorącej herbaty albo kawy z termosa
Czo to tylko kawałek drewna, a może pozostałość po machinie miotającej legionu rzymskiego?
Skrzydlaci mieszkańcy Ślęży
Docieramy na Ślężę (718 m n.p.m.) - świętą górę Ślązaków
Na zdjęciu tego nie widać ale momentami jest ślisko i to bardzo, przydają się raczki i kijki trekkingowe
Momentami las wygląda bajkowo
Postać z rybą i niedźwiadek, trudno o dobre ujęcie bo rzeźby otacza siatka
Wieżyca a na niej Wieża Bismarcka jedna z 17-tu, która przetrwała na terenie Polski. Budowle te służyły jako wieże widokowe, obserwacyjne i pomniki, często wykonane z betonu i kamienia.
Dom turysty pod Wieżycą
A naprzeciw ciekawy mural
Źródełko Joanny
Cmentarzysko kurhanowe. Najstarsze ślady pobytu człowieka na Ślęży siegają już młodszej epoki kamienia (4500 - 1900 p.n.e.)
Stożkowane nasypy widoczne wśród lasu w ilości ok. 50 to kurhany - mogiły plemienia Ślężan usypane w VIII-IX wieku
Osada w Będkowicach – grodzisko zamieszkałe przez Ślężan stanowiące ośrodek kultu pogańskiego.